Kalendarz

Wrzesień 2015
P W Ś C P S N
« Sie   Paź »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Archiwum

Taka sytuacja. Co o tym myślicie?

fot. CL / Adam Machaj, autor bloga Raport z Państwa Środka.

fot. CL / Adam Machaj, autor bloga Raport z Państwa Środka.

Byłem jakiś czas temu na jakiś targach w Chinach, były różne polskie firmy. Ja robiłem swoją fotorelację na bloga. W pewnym momencie jakaś miła Pani akurat z polskiego stoiska ruszyła na mnie i poinformowała po angielsku, że fotografować nie wolno i że prosi abym usunął zdjęcia. Ja na to odpowiedziałem po polsku, coś w stylu „a co się stanie jak ich nie usunę?” czyli generalnie moja odpowiedź średnio grzeczna ale i nie jakoś stricte chamska ale zważywszy, że wszyscy napięci na targach w Chinach a moja mina i głos czasem robią niemiłe wrażenie (niezamierzenie) to mogło to być źle odebrane, ja po prostu chciałem zaskoczyć polską mową. Liczyłem na uśmiech i jakąś inteligentną docinkę w moją stronę ale to nieistotne, mogłem zrobić złe wrażenie (zgadzam się). Następnie podeszła jeszcze jedna pani i od obu pań otrzymałem lekcję dobrego zachowania oraz wyjaśnienia, że Chińczycy mogą podrobić ich towar i że proszą o skasowanie zdjęć. Oczywiście po paru zdaniach doszliśmy do konsensusu oraz pojawił się wzajemny uśmiech na twarzach, ja skasowałem zdjęcia jak należało. Może i czyta mnie ktoś znajomy tych Pań a może i one same, nie ważne ale podkreślam, że urazić nie chciałem i szacunek przekazuje.

Tak więc po co piszę ten post? Chodzi mi o całą logikę sytuacji czyli dwa punkty i proszę skomentujcie co o tym myślicie:

  1. Czy Chińczykowi opłaca się podrabiać polską firmę jeżeli w branży są już setki chińskich, koreańskich oraz innych światowych marek z tej branży? Moja odpowiedź jest na warunkowe tak ale to naprawdę musiałby zaistnieć specjalne okoliczności.
  2. Czy podmiot który wystawia się na targach w przestrzeni publicznej, bierze udział w ekshibicjonizmie (targi po ang. fair lub właśnie exhibition) może zabronić robienia reporterskich zdjęć osobie, która fotografuje wystawione na pokaz gabloty stojąc na przestrzeni neutralnej targów (nie na stoisku tylko na alejce). Czy po to jest się na targach aby się chować czy po to aby rozsławić swój produkt? A może trzeba było zakryć gabloty czarną kotarą bo przecież pamięć wzrokowa też może być zabójcza względem skopiowania design polskich producentów (dopowiem, że produkt popularny jak mydło, jest tego na świecie cała masa przeróżnych producentów). Myślę, że to karygodny błąd polskich wystawców, którzy mają się za oczko w głowie całego świata a tak na logikę to gdybym chciał mieć to foto to przy dzisiejszej technice oraz formie zabezpieczenia stoiska (brak zabezpieczenia oprócz czujnej pani) to i tak bym sobie to foto zrobił a nawet zrobiłbym na chama i po prostu odmówił skasować. To wydaje się być na prawdę strzał do własnej bramki. Co wy na to?

P.S. I oczywiście nie chodzi mi o ten zgrzyt pomiędzy mną a tymi Paniami bo to było nasze prywatne i tak jakoś samo wyszło ale rozstaliśmy się w miłej atmosferze. Chodzi mi o te dwa punkty, które powyżej poruszyłem.

Adam Machaj, szczecin.adam@hotmail.com

======================================================================================

Zachęcam wszystkich do kliknięcia „lubię to” w oknie Facebooka na naszym blogu (prawa kolumna, u góry). Na fanpage wrzucamy masę tekstów, materiałów wideo i zdjęć, które nie ukazują się tutaj na blogu więc warto. Zachęcam również do subskrybcji naszego kanału na YouTube. 

Polub i udostępni

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  


CAPTCHA Image
Reload Image